Zespół aktorski

Aktorzy

Małgorzata Gałkowska

Małgorzata Gałkowska

Absolwentka Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. L. Solskiego w Krakowie /1996/.

1.04.2000 – Stary Teatr, Kraków

Aktorka o ogromnej skali talentu i artystycznej samoświadomości, z pasją i zaangażowaniem podejmująca rozmaite, coraz to nowe wyzwania. Może być macochą Kopciuszka, której próby zachowania młodości i urody czynią z niej postać nie tyle złą, co tragiczną. I to między innymi właśnie ta rola sprawiła, że spektakl charakteryzują: „humor bez natrętnego mrugania okiem, mądre przesłanie bez moralizowania” (Witold Mrozek, „Gazeta Wyborcza”), zachwycające nie tylko najmłodszych widzów.

Ale Małgorzata Gałkowska może być także Davidem Cameronem vel Margaret Thatcher w brawurowym, ironicznym „David’s Formidable Speech on Europe” w reż. Pawła Świątka (premiera w Deutsches Theater w Berlinie, 2013, w ramach międzynarodowego projektu sieci Mitos21), granym w Krakowie jako wyrazisty i znaczący „support” do „Bitwy warszawskiej 1920” Demirskiego/Strzępki. Ten kto widział „Piekarnię” Brechta w reż. Wojtka Klemma (2008) nie zapomni śpiewającej jak gwiazda rocka, opiętej w czarną skórę, władczej, pełnej hipokryzji i seksapilu panny Hippler, porucznik z Armii Zbawienia w jej wykonaniu.

Na scenie Starego Teatru aktorka regularnie współpracowała z Janem Klatą – już od jego pierwszego spektaklu, czyli „Trzech stygmatów Palmera Eldritcha” (2006), gdzie zwróciła uwagę rolą Perky Pat. Jej Kassandra w „Orestei” wg Ajschylosa (2007) wbija widzów w fotele swym rozdzierającym, rozciągniętym do granic wytrzymałości, tragicznie niezrozumiałym proroctwem. Krytycy analizowali: „Kassandra w sukni z wypisaną wielkimi literami, przypominającą plakat przepowiednią przyszłości, wydaje się obłąkana, jednak jej szaleństwo to nie choroba, lecz świadomość – wiedza o czasach przeszłych i przyszłej katastrofie. Kasandra próbuje wypowiedzieć, to, co wie. Wieszczka porusza się między szeptem a krzykiem, jąkaniem a czystym, donośnym śpiewem. Można usłyszeć pojedyncze słowa: dzieci, rodzina, krew, które ledwo przechodzą jej przez gardło. Nie może już się wypowiedzieć, jej moc skończyła się tak samo, jak upadł świat wartości w rodzie Atrydów (Alicja Jasiók, dlastudenta.pl).

Także w następnych spektaklach aktorka świetnie wpisała się w teatralną stylistykę Jana Klaty. Jej rozedrgana, wiotka, trzepocząca firankami rzęs i Helena Kurcewiczówna czy anemiczna Zosia Boska w „Trylogii” (2009) to aktorski majstersztyk – ostro sparodiowane postaci jednocześnie potrafią wywołać wzruszenie widza. Arogancki David Cameron czy męska oraz stanowcza Tekla i Ekscelencja w „Tajnym agencie” (2011) Klaty to nie koniec męskich wcieleń absolwentki krakowskiej PWST o chłopięcej sylwetce i zmysłowym, niskim głosie, która dołączyła do zespołu Starego Teatru w 2000 roku. Do efektowniejszych należy z pewnością wyrazisty, zagubiony w mrocznych odmętach historii Kazimierz I Odnowiciel w filmowo-scenicznym przedsięwzięciu Krzysztofa Garbaczewskiego „Poczet Królów Polskich” (2013). Obdarzona ogromną wrażliwością aktorka również tą rolą udowodniła, że odnajduje się w świecie teatralnego eksperymentu. Podobnie jak bez trudu wcieliła się w kilka postaci (Pani, Andromaka, Rebeka) w efektownym „kulturowym recyclingu”, jak krytycy określili multimedialne, wizualnie porywające widowisko „Akropolis” (2013) wg Wyspiańskiego w reż. Łukasza Twarkowskiego.

Męskie role, co stało się już tradycją, powierzyli aktorce ponownie Krzysztof Garbaczewski (Grabarz, Aktor w „Hamlecie”) oraz Konstantin Bogomołow (Porfiry Głagoliew w „Płatonowie”); kolejnym wyzwaniem był udział w polsko-chińskim przedsięwzięciu, czyli „Dekalogu” Tiana Gebinga. (afw, db)

W teatrze

W repertuarze

Pozostałe