Zespół aktorski

Aktorzy

Paweł Kruszelnicki

Paweł Kruszelnicki

Absolwent Wydziału Aktorskiego krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. L. Solskiego w Krakowie /1985/

1.07.1985 – Stary Teatr, Kraków

W „Tonącej dziewczynie” Karola Klugowskiego dzięki nowoczesnej formie aktorskiej wychodzi poza wszelkie schematy teatralne, zmuszając widza do stworzenia własnej, nieoczywistej interpretacji spektaklu. Znakomicie rozczytuje nowe formy teatralnej wypowiedzi, odwołując się konsekwentnie do tradycji awangardy w „Aktualnym stanie świata” tego samego reżysera. Rolą dystyngowanej, nieustannie dyscyplinującej małżonka Pani Wojtysowej Paweł Kruszelnicki znakomicie wpisał się także w oniryczny świat „Kosmosu” Gombrowicza wykreowany przez Krzysztofa Garbaczewskiego. W kolejnym spektaklu, a właściwie teatralnej medytacji, tego samego reżysera – „Nic” wygłosił przejmujący monolog, kontrapunkt dla wszechobecnych w inscenizacji rozważań o śmierci: „Miłość czy erotyzm, o których tyle mówi Heidegger (Paweł Kruszelnicki) swojej tajemniczej milczącej towarzyszce (…) mogą jedynie złagodzić oczekiwanie na nieuchronne” (Olga Katafiasz).

Wybitny artysta, mający w dorobku wiele wspaniałych ról, do zespołu teatru oficjalnie dołączył po ukończeniu szkoły aktorskiej, ale zadebiutował już kilka lat wcześniej, jeszcze jako licealista, grając Fredzia Chomińskiego w pamiętnym, wielogodzinnym spektaklu „Z biegiem lat, z biegiem dni” Andrzeja Wajdy (1978). Wyrazisty aktor o pełnym ekspresji, charakterystycznym głosie, przez ponad 30 lat zagrał wiele ról, m.in. u Krystiana Lupy („Kalkwerk”, „Bracia Karamazow”, „Lunatycy”, „Mistrz i Małgorzata”, „Zaratustra”), Andrzeja Wajdy („Dybuk”, „Hamlet IV”, „Zemsta”), Marka Fiedora („Don Juan”, „Don Kichote”), Krzysztofa Warlikowskiego („Krum”) czy Jerzego Jarockiego („Sen srebrny Salomei”).

Perfekcyjna plastyka ciała oraz świadome operowanie szerokim wachlarzem środków, a przede wszystkim otwartość na nowe wyzwania sprawiają, że aktor z łatwością się odnajduje również w poetyce młodych reżyserów. Popisowo zagrał w drapieżnej, niepokojącej inscenizacji „Lulu” Michała Borczucha wg Wedekinda (demoniczny Bukmacher Puntschuh) czy w analizującym krańcowe doświadczenia spektaklu na podstawie zwycięskiego dramatu szóstej edycji Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej – „W środku słońca gromadzi się popiół” w reżyserii Wojciecha Farugi (zrozpaczony Ojciec sparaliżowanego chłopca). Kilka efektownych ról miał okazję wykreować w spektaklach: „Być jak Steve Jobs” Kmiecika/Libera (m.in. ministra Wilczka i Przewodniczącego „S”) czy w multimedialnym „Akropolis” Twarkowskiego (Anioł, Hektor, Laban).

Sezon poświęcony Konradowi Swinarskiemu (2013/2014) aktor zakończył docenioną przez krytykę rolą Chronofoba w spektaklu „Geniusz w golfie” Weroniki Szczawińskiej, która podjęła frapującą próbę zmierzenia się z mitem legendarnego reżysera. Kolejne interesujące postaci zbudował w „Hamlecie” Krzysztofa Garbaczewskiego (nieoczywisty, szorstki, budujący niezwykle ciekawą relację z Ofelią Poloniusz).

Aktor zagrał także w spektaklach Jana Klaty: „Weselu”, gdzie dołączył do obsady w roli Wernyhory po śmierci Zbigniewa Rucińskiego, w wcześniej w „Trylogii”, gdzie brawurowo wciela się w postać Jana Skrzetuskiego, oraz „Królu Ubu” (Flaczysław). O roli Pawła

Kruszelnickiego w przedstawieniu na podstawie tekstu Alfreda Jarry’ego pisał Łukasz Badula ( kulturaonline.pl): „Duże wrażenie robi scena z Flaczysławem, który wspina się po rusztowaniach ku duchom królewskich przodków. Gimnastyka w takt introdukcji «Bema pamięci rapsodu żałobnego» Niemena to rzeczywiście celna kpina z nabożnego stosunku do historycznej chwały, także tej ogniskującej się wokół krypt wawelskich”. W otwierającym sezon Nie lękajcie się (2015/2016) „Wrogu ludu” na podstawie dramatu Henrika Ibsena wyreżyserowanym przez Jana Klatę aktor stworzył postać kapitana Horstera – pozornie stojącego na uboczu konfliktu, lecz podejmującego kluczowe decyzje i charakteryzującego się ostrością lakonicznego komentarza. (afw, sz.a, d.b.)

 

 

W teatrze

Pozostałe