Zespół aktorski

Aktorzy

Bolesław Brzozowski

Bolesław Brzozowski

Absolwent Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, im. L. Solskiego w Krakowie /1985/

1.09. 1985 – Stary Teatr, Kraków

Aktora możemy obecnie podziwiać w podwójnej roli w spektaklu „Nadchodzi chłopiec” Marcina Wierzchowskiego, gdzie wygłasza porażający siłą oddziaływania więzienny monolog bohatera powstania w koreańskim Gwangju oraz zaskakuje jako cyniczny adwokat, broniący sprawcę morderstwa, w polskiej części przedstawienia. W zupełnie innej odsłonie oglądamy go w prześmiewczej inscenizacji „Pijaków” w reżyserii Barbary Wysockiej, gdzie „Bolesław Brzozowski zmagający się z tekstem hymnu narodowego rozkłada na łopatki” (Aleksandra Kamińska, Dziennik Teatralny Kraków).

Artysta naturalnej vis comica, odwagi formalnej, mistrzowskiego opanowania plastyki ciała i nieprzeciętnej sprawności fizycznej do bogatego wachlarza postaci zagranych w Starym Teatrze dołączył rolę szlachetnego Kapitana Horstera w głośnym „Wrogu ludu” Henryka Ibsena w reżyserii Jana Klaty. Aktor przez wiele sezonów znakomicie odnajdywał się w nowatorskich inscenizacjach Jana Klaty – jako Norm Schein w „Trzech stygmatach Palmera Eldritcha” wg Dicka, w korowodzie wielobarwnych osobowości Sienkiewiczowskiej „Trylogii” (w tym Ketlinga of Elgin), w popisowej galerii postaci w „Weselu hrabiego Orgaza” Jaworskiego oraz kilku groteskowo-prześmiewczych rolach w obrazoburczym „Królu Ubu” Jarrego. Współtworzył Chór „komentujący, podbechtujący bohaterów, mający też jakieś własne tajemnicze interesy. Czasami groźny, czasami ironiczny, czasami złośliwy” w „Orestei” według Ajschylosa.

Aktor już w rok po debiucie na scenie Teatru Rozrywki w Chorzowie trafił do zespołu Starego Teatru i pozostaje w nim do dziś. Stworzył kilkadziesiąt ról w inscenizacjach wybitnych twórców m.in.: Andrzeja Wajdy, Jerzego Jarockiego, Rudolfa Zioły, Tadeusza Bradeckiego czy Mikołaja Grabowskiego. Najczęściej współpracował z Krystianem Lupą, biorąc udział w większości przedstawień reżysera: począwszy od „Braci Karamazow” Dostojewskiego, „Malte” Rilkego, poprzez „Kalkwerk” Bernharda, obie części „Lunatyków” Brocha, „Mistrza i Małgorzatę” Bułhakowa po rolę Króla Lewego w medytacyjno-filozoficznej inscenizacji „Zaratustra” wg Nietzschego i Schleefa. Jego ogromna dyscyplina formalna i świetny warsztat dały w pracy z tym charyzmatycznym, odrębnym twórcą znakomite rezultaty, w każdej z kilkunastu zagranych ról.

Jedną z najlepszych ról Brzozowskiego w Starym Teatrze był Sanczo Pansa w „Don Kichocie” w reżyserii Marka Fiedora. „Stanowi zaprzeczenie klasycznego wizerunku tego bohatera: błazeńskiego, otyłego sługi, kontrastującego w każdym względzie ze swym panem. Brzozowski, choć niekiedy sceptyczny, wierzy w spełnienie idei Don Kichote’a. Doskonale rozumie się z nim, wspiera go z całych sił i współczuje, gdy Dulcynea okazuje się chłopką, a nie księżniczką, wreszcie ani na chwilę nie opuszcza go w chwili śmierci. Jest w tej postaci coś z prostodusznego ucznia i najwierniejszego przyjaciela” – ocenił rolę Tomasz Konina. Aktor zagrał też m.in. Szarlatana w „Woyzecku” Büchnera, ekspresyjno-symbolicznym przedstawieniu w reżyserii Mariusza Grzegorzka; podobnie niejednoznacznie, z dystansem zbudował kilka ról w okrutnej przestrzeni „Anatomii Tytusa. Fall of Rome” Heinera Müllera w reżyserii Wojtka Klemma.

 

W teatrze

W repertuarze

Pozostałe