Zespół aktorski

Aktorzy

Bogdan Brzyski

Bogdan Brzyski

Absolwent Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, im. L. Solskiego w Krakowie /2001/

1.09.1998 – Stary Teatr, Kraków

Dzięki Bogdanowi Brzyskiemu w VR-owym „Śnie nocy letniej” Garbaczewskiego zupełnie nowego wymiaru nabierają sceny z udziałem rzemieślników ­– zagrane w żywym planie, na granicy serio i buffo, zyskują walor autentyczności, który nieczęsto posiadają w tradycyjnych inscenizacjach (onet.kultura). Niełatwe, oscylujące na granicy teatru i prawdziwego życia zadanie otrzymał aktor w „Obywatelce Kane” duetu Janiczak/Rubin: „Bogdan Brzyski, grający narzeczonego bohaterki, Stevena Weeda, zwracając się do Patty, prezentuje bluzę z wizerunkiem mężczyzny w średnim wieku – jako «wyraz solidarności i oddania sprawom, na których ci zależy». Dodaje też, że bluzę można kupić we foyer «przed i po spektaklu», a cały dochód zostanie przekazany dla «bezdomnego z bluzy»” (Olga Katafiasz, teatralny.pl). I wykonuje je bardzo przekonująco.

Świetny monolog Bogdana Brzyskiego, nawiązujący do osobistych doświadczeń, dowcipnie i przejmująco pointował „Aktorów prowincjonalnych” Michała Borczucha. W multimedialnym „Nic” Garbaczewskiego Brzyski objawia znakomity warsztat, prezentując skomplikowany układ choreograficzny do poezji Leśmiana. Zapadającą w pamięć rolę zbudował w „Królestwie” Brzyka, wcielając się w postać lekarza, walczącego z lękiem przed krwią. Mistrzowską rolą dziennikarza Billinga, konformisty cierpiącego na przebłyski uczciwości, Bogdan Brzyski niewątpliwie przyczynił się do sukcesu „Wroga ludu” Ibsena (2015) – spektaklu, w którym „Jan Klata […] obnaża zdeformowaną demokrację, która zasadę poszanowania praw wszystkich obywateli zmieniła na interes większości” (Alina Bosak, „Biznes i Styl online”).

Utalentowany aktor o ogromnej scenicznej wrażliwości w Starym Teatrze zadebiutował w spektaklu „Lunatycy. Hugenau, czyli Rzeczowość” (1998) wg Hermanna Brocha w reżyserii Krystiana Lupy i od tego czasu znajduje się w stałym zespole. Na jego rozumienie teatru i sposób pracy nad rolą wielki wpływ miała wieloletnia współpraca z tym wielkim reżyserem. Widzowie pokochali aktora za postać zagubionego w komunistycznej Moskwie poety Iwana Bezdomnego, którego w przejmujący sposób zagrał w „Mistrzu i Małgorzacie” wg Bułhakowa; zauważone zostały jego role z „Zaratustrze” (Johannes, Orzeł). Brawura, wręcz szarża maskujące chorobliwą nadwrażliwość cechowały stworzone przez aktora sugestywne postaci wiecznie naćpanych gwiazd Warhola w „Factory 2”: tancerza-samobójcy Freddiego (którego narkotyczny odlot zakończył się autentycznym skokiem przez okno) oraz transwestyty Jackie Curtis – poety, dramaturga i aktora.

Paweł Miśkiewicz dostrzegł w młodym aktorze ucieleśnienie Melchiora Gabora obsadzając go w swej inscenizacji „Przebudzenia wiosny” Wedekinda (1999); Brzyski zagrał także w jego świetnej przyjętej „Niewinie” (2004) oraz w „Kosmosie” Gombrowicza (w Teatrze Współczesnym we Wrocławiu, 1999).  Aktor ma w swoim dorobku także role u Petra Zelenki („Oczyszczenie”, 2007) oraz w innych spektaklach Klaty („Tajny agent”, 2011, „Król Lear”, 2014) i Garbaczewskiego („Hamlet”, 2015).

W przedstawieniach duetu Janiczak/Rubin pojawił się jako komiczny Władzio Mickiewicz, zapamiętale wymazujący z oficjalnego wizerunku ojca wszelkie niekorzystne fakty („Towiańczycy, królowie chmur”) czy Sędzia, który z widowni obserwuje cały przebieg spektaklu, by w końcu wydać wyrok („Sprawa Gorgonowej”). Swoje możliwości zaprezentował jako egocentryczny Parys i bezwolny Ezaw w multimedialnym „Akropolis” wg Wyspiańskiego w reżyserii Łukasza Twarkowskiego, czyli „matrixowej symulacji bytów, które albo błądzą w całkowitej ciemności albo przeprowadzają improduktywne konwersacje” – jak zauważył Łukasz Badula (kulturonline.pl), dodając: „Parys (Bogdan Brzyski) próbuje nadaremnie zrozumieć swoje przeznaczenie i jednocześnie je przezwyciężyć”.

Aktor wystąpił także w inscenizacjach Michała Borczucha w Starym Teatrze („Wielki człowiek do małych interesów”, „Werter”, „Brand. Miasto. Wybrani”); a w polskiej prapremierze „Piekarni” Brechta w reżyserii Wojtka Klemma efektownie wykreował Handlarza drewnem Reutera, bezwzględnego przedstawiciela władzy pieniądza. Nie tylko teatromani pamiętają jego wzruszającą i jednocześnie szalenie zabawną wersję postaci Franciszka Piszczały (vel Tyzbe) w kultowej wersji „Snu nocy letniej” wg Szekspira zrealizowanej przez Maję Kleczewską (2006). Jak pisał Roman Pawłowski („Gazeta Wyborcza”): „Śmiech zamiera w gardle, kiedy Pyram gra autentyczną rozpacz po śmierci kochanki, a Tyzbe (Bogdan Brzyski) żarliwie wyznaje miłość nad martwym ciałem Pyrama”. (afw, db)

W teatrze

Pozostałe