Repertuar

Kopciuszek

Kopciuszek

Joël Pommerat
Reż. Anna Smolar
Scena Kameralna
ul. Starowiślna 21

najbliższe spektakle

  • 27.09
    19.15
  • 28.09
    11.00
  • 29.09
    11.00
  • 30.09
    11.00
  • 26.11
    19.15
  • 28.11
    11.00
  • 29.11
    11.00
Kopciuszek

Data
premiery

24.03
2017

czas
trwania

2 godz.
1 przerwa

Bilety

28 zł
normalny / ulgowy

kup bilet

Sprawdź, czy ten spektakl na pewno jest dla ciebie!  Jeśli odpowiesz twierdząco na przynajmniej jedno pytanie, to znaczy, że tak.

  • czy Twoi rodzice Cię czasem denerwują?
  • czy są pytania dotyczące śmierci, które chciał(a)byś zadać, ale się wstydzisz?
  • czy wierzysz w magię?

 

O szklane ściany zimnego, designerskiego domu Macochy rozbijają się ptaki. „Analogowa” Wróżka (Bartosz Bielenia) bawi Kosię-Kopciuszka (Jaśmina Polak) magicznymi sztuczkami, ale przede wszystkim – dzięki trzeźwemu oglądowi świata pomaga jej oswoić się ze śmiercią matki, o której nieustannie przypominają mocne dźwięki perkusji. I odnaleźć radość życia. W dodatku równie zagubiony jak Kosia Książę sam potrzebuje pomocy.

Znany wszystkim Kopciuszek w oryginalnej wersji francuskiego dramatopisarza i reżysera Joëla Pommerata to opowieść pełna zaskakujących zwrotów akcji. Spektakl wyreżyserowany w Starym Teatrze przez Annę Smolar przełamuje społeczne tabu, ponieważ w twórczości przeznaczonej dla dzieci śmierć i towarzysząca jej żałoba to nadal kontrowersyjne tematy, a otwarte mówienie o nich wiąże się z przekraczaniem pewnej granicy. Jednak aby uporać się z trudnymi przeżyciami i znaleźć odpowiednie słowa, by je wyrazić, dzieci potrzebują wsparcia. Uważnie obserwują otaczający je świat i same dostrzegają pewne zjawiska, lepiej więc rozmawiać z nimi otwarcie. W ten sposób u młodych ludzi nie rozwija się poczucie winy i wstydu. W tym niezwykłym Kopciuszku rozmowa na trudne tematy, takie jak śmierć najbliższych, paniczny lęk przed upływem czasu i wszystkim tym, co nowe i inne, osłabia siłę złych emocji, bo to, co zostało wypowiedziane, traci niszczącą moc.

Błyskotliwy, zabawny i wzruszający spektakl Anny Smolar adresowany jest do uczniów szkół podstawowych, gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. Ale także do widzów dorosłych.

Zespół w sposób bardzo umiejętny poprowadził tę opowieść, zrywając z utartym widzeniem opowieści o „Kopciuszku”. (…) Ale najważniejsze jest to, z jakim wdziękiem i brakiem natarczywego dydaktyzmu poruszamy się po polu współczesnej socjologii płci, psychologii dziecka i badań na temat rodziny. Począwszy od żartów z sukienek disneyowskich księżniczek, a skończywszy na happy endzie, który wcale nie musi oznaczać ślubu z księciem.

Łukasz Gazur, „Dziennik polski”

 

Jak dzieci oceniły „Kopciuszka”? „Gazeta Wyborcza”

Jagoda Olszewska, lat 8: Bardzo mi się podobał ten spektakl i nic nie chcę w nim zmieniać, chociaż było strasznie głośno. Najbardziej to podobała mi się wróżka, która pokazywała niesamowite sztuczki, np. kiedy otworzyła książkę, to zapalił się ogień, a gdy zamknęła książkę, to on zgasł, albo kiedy z małej portmonetki wyjęła długą różdżkę. Albo jak cała sala zaczęła się śmiać, bo Kosia wyskoczyła z pudła w stroju żółwia nindża.

Według mnie ten spektakl polegał na tym, że w życiu, żeby być szczęśliwym, nie trzeba wyjść za księcia, tylko mieć kochającą rodzinę.

 

Emilka Chwastowicz, lat 8: Bardzo mi się spodobał ten spektakl, był niesamowity. Najbardziej mi się spodobało, jak ten gościu czarował, to było niesamowite. Nie podobało mi się, że Kosi matka umarła. Jedna dziewczyna grała na perkusji i to też bardzo mi się podobało. Aktorzy byli bardzo pozytywni i śmieszni. Ale było czasem głośno, aż zatykałam uszy.

 

Hanka, lat 12: Powiem koleżankom, żeby wybrały się na ten spektakl. Nie lubię teatru dla dzieci, bo traktuje nas jak przygłupów. A w „Kopciuszku” ktoś wreszcie mówił do mnie jak do rozumniej dziewczynki. Nawet padło parę brzydkich wyrazów i nikt nie robił z tego afery. Na sali było trochę małych dzieci, pewnie siedmiolatków. Wydaje mi się, że to nie była sztuka dla nich, ale dla nastolatków.

Główna bohaterka straciła mamę. I jest bardzo smutna z tego powodu, wciąż mamę wspomina i nie wie, jak poradzić sobie ze smutkiem (aż miałam gęsią skórkę, gdy mama Kopciuszka umierała). Ma bardzo ciapowatego ojca. Musi się sama sobą zajmować. Macocha i siostry ją wykorzystują, ale ona się z tego cieszy, bo to dla niej kara za to, że nie myśli o mamie.

To nie jest zwykły „Kopciuszek”, bo Kosia – tak ma na imię główna bohaterka – nie gubi pantofelka i wcale nie wychodzi za księcia. Ale bajka kończy się dobrze.

 

Spektakl sugerujemy widzom od 11. roku życia.

 

Nagrody i wyjazdy:

2017 – Marka Radia Kraków

 

 

obsada

Twórcy

Kopciuszek - video