Zespół aktorski
Aktorzy

Bogumiła Bajor
Akademia Teatralna im. A. Zelwerowicza w Warszawie
2025 – Narodowy Stary Teatr im. H. Modrzejewskiej w Krakowie
Absolwentka warszawskiej Akademii Teatralnej swoją teatralną podróż rozpoczęła z rozmachem od razu na narodowej scenie, gdzie można zobaczyć ją w „Bankructwie małego Dżeka” Macieja Podstawnego, wg powieści Janusza Korczaka. W spektaklu „Czwórka aktorów (…) za pomocą prostych, ale skutecznych środków buduje pomiędzy sobą sieć napięć, gdzie współczucie miesza się z miłością, zabawa z obawą, a podejmowane ryzyko z nauczką na przyszłość” – pisał Piotr Gaszczyński w Teatrze dla Wszystkich. Bogumiła Bajor zadebiutowała na narodowej scenie rolą Eleny w głośnym spektaklu Eweliny Marciniak „Genialna przyjaciółka” (dublura z Anną Paruszyńską-Czacką), pojawia się także w „Rewizji procesu Jezusa” Katarzyny Kozyry i Krysi Bednarek, dublując Małgorzatę Walendę. Aktorka dołączyła także do obsady „Opery za trzy grosze” Ersana Mondtaga jako słodko-mroczna Polly oraz do „Nieustraszonej miłości Eve Adams” Olgi Ciężkowskiej, wnosząc do niezwykłej historii Chawy Złoczewer swoją energię i świeżość – w obu spektaklach w dublurze z Alicją Wojnowską. Jeszcze w tym sezonie będzie ją można zobaczyć w „Martwych naturach” Elsy Revcolevschi.
Bogumiła Bajor do świata sztuki weszła przez muzykę, dzięki czemu dziś operuje znakomitym wokalem, gra też na skrzypcach. Jej głos na pewno rozpoznają młodsi widzowie, ponieważ aktorka ma na swoim koncie także kilka dubbingów. „Fantastyczna jest w kapitalnej piosence o larwach Bogumiła Bajor jako Motyl, która wprost przerażała wplatając swój psychopatyczny śmiech w czyściutko wykonane nutki” – pisał o aktorce Wiesław Kowalski (teatrdlawszystkich.eu), recenzując spektakl „Alicji nie będzie” w reż. Bartosza Porczyka i Eweliny Adamskiej-Porczyk. Sukces aktorki w spektaklu dyplomowym warszawskiej Akademii Teatralnej szedł w parze z fenomenalnym debiutem na wielkim ekranie. Dzięki „zapadającej w pamięć” (Adriana Prodeus, kino.org.pl), prowadzonej z niezwykłą subtelnością i uwagą roli młodej Izy w „Kobiecie z…” Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta aktorka miała szansę zaprezentować swoje umiejętności na Festiwalu Filmowym w Wenecji.
„To jest taki prometejski zawód – mówi z błyszczącymi oczyma. – Prometeusz zaryzykował gniew bogów, żeby z miłości do człowieka pomagać śmiertelnikom. Aktor w swojej pracy doświadcza niezwykłych i często skrajnych uczuć. Czasami ogromnego bólu i smutku, ale także nieskończonej radości. Decyduje się ryzykować swoją wrażliwością, aby poznać wszystkie barwy człowieczeństwa i przekazać to świadectwo widzom. To właśnie prometejskie poświęcenie i miłość do człowieka.” – tak o wyjątkowości aktorskiego fachu w rozumieniu tej artystki pisał magazyn „Vogue” (Karolina Sulej, vogue.pl).