Zespół aktorski

Aktorzy

Elżbieta Karkoszka

Elżbieta Karkoszka

Absolwentka Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej
im. L. Solskiego w Krakowie, /1967/.

1.07.1967 – 31.08.1970 – Teatr Rozmaitości, Kraków
1.09.1970 – 31.08.2004 Stary Teatr, Kraków – nadal występuje jako aktorka seniorka

Artystka symbolizująca najgłębiej pojęte aktorstwo ze „szkoły Konstantego Stanisławskiego” – całkowitego zespolenia z kreowaną postacią. Wśród kilkudziesięciu ról zagranych w ciągu ponad trzydziestu lat w Starym Teatrze, zwłaszcza w początkach jej kariery, dominują postacie nasycone tragizmem, realistyczne, głęboko psychologiczne, choć równie znakomite są dokonania artystki w repertuarze komediowym. Filigranowa, krucha, o wielkich oczach zdziwionego dziecka, niezwykle mocnym, dźwięcznym głosie fascynuje publiczność w każdej z ról siłą ekspresji, prawdą, wdziękiem.

Elżbieta Karkoszka rozpoczęła pracę twórczą wcześnie, bo w 1963 roku w Starym Teatrze, podczas pierwszego roku studiów w krakowskiej PWST. Władysław Krzemiński, ówczesny dyrektor, powierzył jej główną rolę Helen w sztuce „Cud w Alabamie” Gibsona, którą reżyserował; w tym samym czasie Andrzej Wajda obsadził ją w swojej pierwszej inscenizacji „Wesela” Wyspiańskiego (rola Isi). Pierwsze lata po dyplomie spędziła w krakowskim Teatrze Rozmaitości. Powróciła do Starego Teatru w 1970 roku i nadal tworzy historię jego zespołu jako aktorka gościnna. Widzowie mają okazję podziwiać jej Kliminę w „Weselu” Wyspiańskiego w reżyserii Jana Klaty oraz Panią Drussę w „Królestwie” Remigiusza Brzyka, metaforyzującym historię Starego Teatru.

Konrad Swinarski powierzył jej zmysłową, czarującą postać Hermii w „Śnie nocy letniej” Shakespeare’a i rozdzierającą, tragiczną rolę Sowy w „Dziadach” Mickiewicza. Wielokrotna współpraca z Andrzejem Wajdą ukazała wszechstronność jej aktorstwa. Była w jego przedstawieniach pełną rozpaczy, potulną Marią Szatow wBiesach” Dostojewskiego, heroiczną Nike spod Cheronei w „Nocy listopadowej” Wyspiańskiego, histeryczną, żałosną starą panną Emilią Chomińską w „Z biegiem lat, z biegiem dni” wg scenariusza Joanny Olczak-Ronikier, pełną miłości Ismeną w „Antygonie” Sofoklesa, komiczną Baronową Karoliną de Champigny w „Słomkowym kapeluszu” Labiche’a. Jej nasycone, głębokie aktorstwo znakomicie oddaje ulotność niedopowiedzeń i nastrojów postaci z dramatów Czechowa: beznadziejnie zakochanej Warii z „Wiśniowego sadu” w słynnej inscenizacji Jerzego Jarockiego, skomplikowanej, namiętnej Maszy z „Dziesięciu portretów z czajką w tle” w reżyserii Jerzego Grzegorzewskiego czy Marii Wojnickiej z „Wujaszka Wani” w reżyserii Rudolfa Zioły.

Świetne kreacje komediowe stworzyła pod reżyserskim okiem Kazimierza Kutza. Jej Raganella w „Spaghetti i mieczu” Różewicza zaskakuje brawurą, odwagą środków aktorskich: „Grająca ją Elżbieta Karkoszka przeszła samą siebie. Chodząca na wykrzywionych nogach, wąsata starucha przeprowadza taki szturm na pojawiającego się w końcu Pułkownika (świetny Tadeusz Huk), że wszelkie partyzanckie akcje czy oblężenia to przy niej małe piwo” – jak pisała Magda Huzarska-Szumiec. Mistrzowsko poprowadziła także postać Anieli w „Damach i huzarach” Fredry, tworząc arcyzabawny duet z partnerującym jej Tadeuszem Hukiem. (eb)