Zespół aktorski

Aktorzy

Anna Polony

Anna Polony

Absolwentka Wydziału Aktorskiego (1960) i Wydziału Reżyserii Dramatu (1984) Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. L. Solskiego w Krakowie

1.09.1960 – 31.08.1964 -Teatr im. J. Słowackiego, Kraków
1.09.1964 – 31.07.2002 – Narodowy Stary Teatr, Kraków

„Anna Polony jest wielkością w ruchu, energią kinetyczną w stałym rozwoju. Nadal jest jak w czasach, kiedy ją kanonizowano na świętą teatru, burzą i żywiołem sceny. To warto pamiętać, wiedzieć, widzieć. Albo tylko przypominać sobie. Z pociechą, że bywa i tak, że nie zawsze laur się kruszy i więdnie” (Teresa Krzemień, „Polony”).

Ogromna indywidualność polskiego teatru, symbolizuje najszlachetniejsze dokonania współczesnego aktorstwa – olśniewający talent, mistrzowski warsztat, najgłębiej pojętą etykę zawodową. Niemal od początku kariery związana ze Starym Teatrem (jedynie sezony 1960/61 – 1963/64 spędziła w Teatrze im. J. Słowackiego), gdzie obecnie występuje w roli aktorki Madeleine mierzącej się ze swoimi wspomnieniami w sztuce „Savannah Bay” Marguerite  Duras w reżyserii Józefa Opalskiego. Pierwsze dziesięć lat w teatrze wyznaczył i określił artystce, mając zasadniczy wpływ na jej osobowość twórczą, Konrad Swinarski. Zagrała we wszystkich jego inscenizacjach wystawionych w Starym Teatrze. Zuzanna w „Żałosnej i prawdziwej tragedii pana Ardena”, Orcio w „Nieboskiej komedii” Krasińskiego, Katarzyna w „Woyzecku” Büchnera, Joas w „Sędziach” i Młoda w „Klątwie” Wyspiańskiego, Helena w „Śnie nocy letniej” i Helena we „Wszystko dobre, co się dobrze kończy” Szekspira, Dziewczyna w „Żegnaj, Judaszu” Iredyńskiego, Claire w „Pokojówkach” Geneta, Stella w „Fantazym” Słowackiego, Kobieta (Maryla) i Ewa w „Dziadach” Mickiewicza i wreszcie Muza w „Wyzwoleniu” Wyspiańskiego – to kreacje, w których objawiło się wielkie, głęboko emocjonalne, nasycone tragizmem, dramatyczne aktorstwo Anny Polony.

Współpraca z Andrzejem Wajdą – sugestywna rola Anieli Dulskiej w przedstawieniu „Z biegiem lat, z biegiem dni…” otworzyła nowy etap twórczy artystki – ról charakterystycznych, nacechowanych formą, komediowych. Impulsywną, ekscentryczną osobowość, ekspresyjność, wielki sceniczny temperament, oryginalną barwę niskiego głosu – Anna Polony przetwarza na scenie w niepowtarzalne kreacje w skrajnie zróżnicowanym repertuarze. Rachela w „Weselu” Wyspiańskiego, Paulina Andrejewna w „Dziesięciu portretach z czajką w tle” wg Czechowa (reż. Jerzy Grzegorzewski), Ofelia w „Tragicznej historii Hamleta księcia Danii” (reż. Andrzej Wajda), Profesor w „Lekcji” Ionesco (reż. Elina Lo Voi), Erna Korn w „Lunatykach”. Brocha (reż. Krystian Lupa), groteskowo-liryczna Królowa Małgorzata w „Iwonie księżniczce Burgunda” Gombrowicza (reż. Horst Leszczuk), poetycka Aasa w „Peer Gyncie” Ibsena (reż. M. Fiedor), psychologicznie skomplikowana, niepozbawiona komizmu postać Selmy Lagerlöf w „Twórcach obrazów” Enquista (reż. Kazimierz Kutz), nasycona finezyjnym humorem Ciotka Róża w „Wielebnych” Mrożka (reż. Jerzy Stuhr) niezmiennie fascynują, wzruszają i prowokują widza.

Konrad Swinarski namówił artystkę do zajęcia się reżyserią. Udany debiut reżyserski – „Dwoje na huśtawce” Gibsona w 1974 roku, skłonił Annę Polony do podjęcia studiów reżyserskich, które ukończyła w 1984 roku. „Bywam reżyserem na marginesie swojej aktorskiej i pedagogicznej działalności. Reżyserując dbam głównie o to, by rozweselić publiczność – wcale się nie wstydzę, że robię przedstawienia dla publiczności i w tym sensie jestem reżyserem «komercyjnym». Chcę, by ludzie w teatrze zabawili się i coś przeżyli, żeby się wzruszyli. Lubię działać na emocje” – powiedziała Anna Polony w wywiadzie z 1996 roku. „Ten margines” to w Starym Teatrze, prócz współreżyserii słynnego „Z biegiem lat, z biegiem dni…”, sześć przedstawień cieszących się dużym powodzeniem: „Dzień dobry i do widzenia” Athola Fugarda, „Urodziny Stanleya” Harolda Pintera, „Przed sklepem jubilera” Karola Wojtyły, „Wdowy” Sławomira Mrożka (współreżyser Józef Opalski) oraz „Gwałtu, co się dzieje!” Aleksandra Fredry.

Przez ponad 30 lat prof. Anna Polony, jako wykładowczyni krakowskiej PWST, wychowała liczne pokolenia aktorów, osiągając znakomite rezultaty pedagogiczne i przekazując adeptom sceny, prócz tajemnic swego mistrzowskiego rzemiosła, ogromną pasję, drapieżność i siłę, jaka cechuje jej aktorstwo.

Anna Polony jest laureatką licznych nagród w dziedzinie teatru, między innymi Nagrody im. Aleksandra Zelwerowicza – przyznawanej przez redakcję miesięcznika „Teatr” – za sezon 1986/1987, za rolę Maman Liedermeyer w spektaklu „Wiosna Narodów w Cichym Zakątku” Adolfa Nowaczyńskiego w reżyserii Tadeusza Bradeckiego, Złotej Maski (2002) za rolę Pani Orgonowej w Damach i huzarach Aleksandra Fredry w reżyserii Kazimierza Kutza, Nagrody Gustaw przyznanej przez Związek Artystów Scen Polskich (2015). W 2007 roku otrzymała Złoty Laur za Mistrzostwo w Sztuce. Została także zaproszona do  Prezydium Polskiej Akademii Nauk oraz Rady Języka Polskiego.

 

 

W teatrze