Długi obieg

Mirek Kaczmarek

Mirek Kaczmarek

Mirek
Kaczmarek

Absolwent Wydziału Komunikacji Wizualnej Poznańskiej ASP. Scenograf, kostiumograf, artysta multimedialny, reżyser świateł. Od debiutu w 2001 roku stworzył oprawę wizualną do ponad 100 spektakli teatralnych.
Prezentował swoje prace na wystawach indywidualnych i zbiorowych m.in. w Poznaniu, Łodzi, Warszawie, Bonn, Stuttgarcie i Frankfurcie.
W teatrze współpracuje z Janem Klatą, Marcinem Liberem, Wiktorem Rubinem, Jarosławem Tumidajskim. Zrealizował także projekty teatralne z Krystyną Meissner, Piotrem Kruszczyńskim, Mają Kleczewską, Barbarą Wysocką, Pawłem Łysakiem, Maciejem Podstawnym, Jakubem Roszkowskim, Mikołajem Mikołajczykiem, Moniką Pęcikiewicz, Marcinem Wierzchowskim i innymi.
Zrealizował między innymi: “Sprawę Dantona” (reż. Jan Klata), “Do Damaszku” (reż. Jan Klata), “Transfer!” (reż. Jan Klata), “Caryca Katarzyna” (reż. Wiktor Rubin), “Joanna Szalona. Królowa” (reż. Wiktor Rubin), “Towiańczycy. Królowie Chmur.” (reż. Wiktor Rubin), “Makbet” (reż. Marcin Liber), “Wesele” (reż. Marcin Liber), “Stara kobieta wysiaduje” (reż. Marcin Liber),“Fahrenheit 451” (reż. Marcin Liber) “Trans-atlantyk” (reż. Jarosław Tumidajski), “Święta Joanna Szlachtuzów” (reż. Jarosław Tumidajski), “Wyspa niczyja. Mapping” (reż. Jarosław Tumidajski).
Był autorem polskiego pawilonu na 11. Praskim Quadriennale Scenografii i Architektury Teatralnej w Pradze w 2007 roku. Laureat wielu nagród teatralnych. W 2012 roku był nominowany do Paszportów Polityki w dziedzinie “Teatr”. Od 2015 roku prowadzi zajęcia z technik multimedialnych na PWST w Krakowie.

fot. Jepe Oyen
OPIS WYDARZENIA:

I REMEMBER
(…) “Kapitalność pomysłu Brainarda zasadza się, po pierwsze, na uznaniu, że wszystko może być ważne, nawet to, co w tradycyjnych wspomnieniach odruchowo się pomija; po drugie – i to jest chyba najistotniejsze – na wynalezieniu mechanizmu, który nie tylko, a właściwie nie tyle porządkuje wspomnienia, ile je ewokuje, uzmysławia, powołuje do życia, umożliwia zaistnienie (…)*
Pamięć Epizodyczna – Ewa Kaim – pamięć długotrwała czyli “pamięć jawna” lub “pamięć świadoma/ pamięć zdarzeń“. Przechowuje epizody, czyli ślady pamięciowe na temat zdarzeń mających swoją lokalizację przestrzenną i czasową. W tym systemie pamięci przechowywane są także informacje na temat wzajemnych relacji między zdarzeniami.
Przechowuje informacje wraz ze stemplem czasu – odpowiadające za orientowanie się, czy dane zdarzenie miało miejsce dawno, czy niedawno; wydobycie informacji z pamięci epizodycznej wymaga wysiłku i czasu; informacje przechowywane są tutaj wraz z kontekstem; dostęp do tych informacji ma charakter świadomy i dowolny, a odtwarzanie opiera się na osobistej refleksji.
Pamięć Sensoryczna – Anna Radwan – pamięć ultrakrótka, pamięć zmysłów – przechowuje nadchodzące informacje bez zniekształceń i przetworzenia. Ma krótki czas trwania (do ok. 0,5 s), i dużą pojemność (niektórzy badacze podają, że magazynuje ona ok. 99% nadchodzących informacji). Objawami pamięci sensorycznej jest to, że gdy ktoś macha kijem rozżarzonym na końcu, to nie widzimy przesuwającego się punktu, ale kreskę (pamięć ikoniczna). Podobnie po dotknięciu czujemy przez pewien czas dotyk, mimo że nie jesteśmy już w kontakcie z przedmiotem, który nas dotknął.
Koncepcja projektu zbudowana jest na sprzecznym działaniu Pamięci Epizodycznej z Sensoryczną. Ta pierwsza dotyczy wspomnień i ich relacjonowaniu, druga zaś stanowi chaotyczny komentarz do tych wydarzeń.

*Brainard, Geniusz w trampkach, Marcin Sendecki, Gazeta Wyborcza, 2014

Katarzyna Kozyra

Katarzyna Kozyra

Katarzyna
Kozyra

Katarzyna Kozyra jest jedną z najważniejszych artystek debiutujących w latach 90., utożsamianych z nurtem sztuki krytycznej. Dyplom otrzymała w 1993 roku w pracowni Grzegorza Kowalskiego w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jest również absolwentką Hochschule für Graphik und Buchkunst w Lipsku (1998). Uprawia performance, sztukę wideo, happening, tworzy spektakle parateatralne. Przez wiele lat artystka zaliczana do najbardziej kontrowersyjnych, kojarzona z nurtem sztuki krytycznej oraz pełnym brutalności naturalizmem. W 1997 otrzymała „Paszport Polityki”, a w 1999 roku reprezentowała Polskę na 48. Biennale Sztuki w Wenecji, gdzie za wideoinstalację „Łaźnia męska” dostała wyróżnienie honorowe. We wrześniu 2011 roku otrzymała nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2012 w Warszawie założyła Fundację Katarzyny Kozyry. Mieszka i pracuje w Warszawie, Berlinie i Trento.

fot. Katarzyna Szumska

OPIS WYDARZENIA:

FRACCI / FOLIA
W ramach Długiego obiegu prezentowane będą dwie prace Katarzyny Kozyry, przypominające o ważnym dla artystki kontekście teatru, a przede wszystkim tańca. Wśród najważniejszych prac w tym zakresie nasuwa się przede wszystkim wideo-instalacja „Święto wiosny” (1999-2002), gdzie Kozyra odtworzyła choreografię Niżyńskiego do baletu Strawińskiego – interpretację pogańskiego rytuału, poprzez animację filmowanych z góry leżących ciał nagich starców (przy jednoczesnej zmianie ich płci). Pierwsza z prac wideo, które zaprezentowane będą w Starym Teatrze to „Fracci (face neu)”, pochodząca z cyklu „Twarze/Faces” z 2006. Artystka sfilmowała twarze kilku tancerzy podczas tańca (baletowego, hip-hopowego, nowoczesnego, etc.). Nie widać ich ciał, lecz jedynie emocje oddawane ekspresją mimiki, podczas zwykłych występów niedostępnych dla publiczności. Bohaterką tego nagrania jest legendarna tancerka baletowa Carla Fracci. Druga z prac – „Folia” – to wideo stworzone do choreografii Jacka Przybyłowicza z 2009 roku pt. „Kilka krótkich sekwencji”. Tytułowa Folia to portugalski taniec dawny, w którym dominującą jest kobieta. Wideo przedstawiają tancerkę uczącą niekompletnie ubranego mężczyzną gawota. Mężczyzna nieporadnie usiłuje naśladować jej perfekcyjne i wystudiowane ruchy. Taniec jest dyskretną formą walki o dominację: kobiety kuszą, udają uległość, lecz muzyka osadza je w roli nadrzędnej.

Prezentowane prace:
1. Katarzyna Kozyra, Faces, instalacja wideo, kanał przedstawiający twarz Carly Fracci, 2006, dzięki uprzejmości Katarzyny Kozyry
2. Juta Voss i Grzegorz Pitułej (Maestro) w filmie Katarzyny Kozyry będącym częścią spektaklu Jacka Przybyłowicza „Kilka krótkich sekwencji”, Teatr Wielki, Warszawa, dzięki uprzejmości Fundacji Katarzyny Kozyry

Anna Królikiewicz

Anna Królikiewicz

Anna
Królikiewicz

Anna Królikiewicz, urodzona w lutym 1970. Dyplom na Wydziale Malarstwa ASP Gdańsk w 1993 roku, doktorat w roku 2000 r. Obecnie, po uzyskaniu w 2010 roku tytułu doktora habilitowanego, prowadzi Czwartą Pracownię Rysunku na Uczelni. W latach 2001-2003 uczyła w kilku pracowniach na wydziałach Sztuki i Projektowania Graficznego Bilkent University w Ankarze, od 2013 wykłada przedmiot Kształt Smaku w School of Form w Poznaniu. Oddana monumentalnemu rysunkowi i instalacji, zdarza się, że pisze. Autorka wielu wystaw indywidualnych, brała udział w około 70 wystawach zbiorowych w kraju i zagranicą, swoje prace pokazywała m. in. w Nowym Yorku, Istambule, Ankarze, Kilonii, Brukseli, Pradze, Warszawie, Krakowie, opuszczonym sklepie mięsnym w Sopocie, sali jadalnej zakonu Kartuzów, wyschniętej miejskiej fontannie i lesie. Laureatka nagród za osiągnięcia artystyczne i pedagogiczne, stypendystka miasta Sopot. Zajmują ją obszary związane z szeroko pojętą fizycznością ciała i kruchością pamięci, ostatnie prace dotykają zagadnień z fizjologii smaku i synestezji. strona z prezentacjami dokumentacji dorobku artystycznego:

vimeo Anna Królikiewicz

fot. Bartosz Żukowski

OPIS WYDARZENIA:

Boreasz
Odbyć podróż po symbiotycznie działających organach: spacerem niepewnym, niemiarowym, wymykającym się, ale nieustępliwym, ciągłym, jak praca nad spektaklem. Wejść pod skórę Staremu, zaleźć mu za skórę. Boreasz to praca site-specific, poświęcona udostępnionej zwiedzającej publiczności strukturze Starego Teatru: przestrzeniom wnętrz, zaplecza technicznego, splątanego obiegu klatek schodowych. Te kluczowe dla funkcjonowania teatru można postrzegać jako „nie-miejsca” według myśli Marca Auge, miejsca niczyje, nieoswojone, zawieszone między punktami kluczowymi dla funkcji teatru, takie, z którymi widzowie nie mają związku, a pracownicy teatru korzystają z komunikacyjnej konieczności.

Praca Anny Królikiewicz składa się z kilku elementów: interwencji, obiektów multisensorycznych i performansu. Nazwa pochodzi się od mitologicznego boga wiatru wiejącego z północy, Boreasza. Podmuch, wentylacja, układ oddechowy, wdech i wydech: prawidłowe dają aktorowi siłę emisji głosu. Metabolizm, tlen, respiracja, wymiana gazowa przez powłoki ciała i komórki: to warunki przeżycia.

Artystka operuje w swojej praktyce zjawiskiem synestezji, z myślą o tym, że człowiek zawsze i ostatecznie odczuwa i ocenia otoczenie własnym organizmem. Odwołam się do smaku pokarmów stymulujących pracę płuc, wdychanego przez publiczność zapachu, dotyku ruchomego powietrza, słuchu: Królikiewicz interesuje zatem ciało i budynek jako pole zmagań różnych energii, i sił. Jako naczynie mieszczące to, co pokruszone, niekompletne lub zbyt wybujałe, to co z sykiem przelewa się przez krawędź sceny i to niespokojnie niewystarczające, za chude. Teatr – forma, która jak ciało ludzkie nie poddaje się symetrii.

Do współpracy zaproszona została również Anna Steller, tancerka, performerka i choreografka związana z Trójmiastem. Dla jej praktyki twórczej istotna jest intensywna obecność, zgłębianie stanu w jakim się znajduje i przetworzenie go w opowieść snutą mikro-ruchem ciała bez uwodzenia publiczności i narzucania jej rozwiązań

Zbigniew Libera

Zbigniew Libera

Zbigniew
Libera

Zbigniew Libera (ur. 1959) jest autorem obiektów, instalacji, filmów wideo, wideoinstalacji, fotografii. Współtworzył najciekawsze środowiska i przedsięwzięcia sztuki niezależnej w Polsce, m.in. łódzką Kulturę Zrzuty i środowisko skupione wokół Zofii Kulik i Przemysława Kwieka. Uznawany za czołowego przedstawiciela nurtu sztuki krytycznej. W swoich pracach analizuje i krytykuje przyjęte konwencje, kulturę masową, tradycyjne modele wychowania, porusza kwestie manipulowania rzeczywistością przez media. Współpracuje z Galerią Raster w Warszawie. Prace artysty znajdują się m.in. w zbiorach: CSW Zamek Ujazdowski, Narodowej Galerii Sztuki “Zachęta”, Muzeum Sztuki w Łodzi, Jewish Museum w Nowym Jorku, Haus der Geschichte w Bonn, Tate Modern w Londynie.

fot. dzięki uprzejmości galerii Raster
OPIS WYDARZENIA:

„Walka dobra ze złem”
Działanie przygotowane przez Zbigniewa Liberę dla Narodowego Starego Teatru polegać będzie na „zainscenizowaniu” odwiecznej walki dobra ze złem. Przestrzeń zabytkowego górnego foyer teatru, gdzie zwyczajowo widzowie oczekują na wejście w przestrzeń Dużej Sceny, stanie się areną, na której grupa zapaśników toczyć będzie ów odwieczny bój. Zawodnicy, nadzy i natłuszczeni oliwą, kojarzyć się mogą z dobrze znanymi obrazami rodem z gimnazjonów z czasów antycznej Grecji. W działaniu Zbigniewa Libery walka trwać będzie nieprzerwanie przez 24 godziny, a jej wynik właściwie nigdy nie będzie znany – podobnie jak umowne będzie to, którą stronę, dobra czy zła, reprezentować będzie dany zawodnik. Tak pomyślana praca dostępna będzie widzom tylko przez określony czas, jakby za każdym razem tytułowy konflikt wydarzał się na nowo, czyniąc każde starcie niepowtarzalnym. Założona czasowość realizacji skłania do kontemplacji fizyczności i skończoności ciała, jego kulturowych i artystycznych wzorców. Zarazem sytuacja ta ujęta w sportowym kontekście skłaniać może do dopingowania bądź faworyzowania przez widzów poszczególnych zawodników. Skłania także do pytań: jak zachowywać będą się ciała uczestników wraz z upływem czasu, jak manifestować będzie się zmęczenie i sprawność, gdzie przebiega granica wytrzymałości? Dodatkowych znaczeń nabierze także sama przestrzeń górnego foyer, ważnego miejsca dla przepływu ludzi i ich energii, przedsionka do docelowej, teatralnej areny. Libera zderza w efektowny sposób fizyczną walkę, jej realność a zarazem wizualną atrakcyjność, ze światem teatru, gdzie sytuacja pojedynku jest umowna i odegrana.

Justyna Sobczyk

Justyna Sobczyk

Justyna
Sobczyk

Justyna Sobczyk – pedagożka teatru i reżyserka. Ukończyła studia podyplomowe pedagogika teatru w Berlinie, na Universität der Künste w 2004, uzyskując tytuł Master of Arts,wcześniej pedagogikę (UMK Toruń) oraz Wiedzę o Teatrze (Akademia Teatralna w Warszawie), stypendystka GFPS (Gemeinschaft für Wissenschaft und Kultur in Mittel und Osteuropa, Niemcy), DAAD (Deutscher Akademischer Austausch Dienst, Niemcy), w 2013 roku otrzymała roczne stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Kieruje działem pedagogiki teatralnej w Instytucie Teatralnym im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie. Założycielka Teatru 21 (www.teatr21.pl). Współzałożycielka Stowarzyszenia Pedagogów Teatru. Absolwentka programów Szkoły Liderów: „Laboratorium Innowacji Liderskich” oraz „Dwa sektory, jedna wizja”. Wraz z Zofią Dworakowską kieruje studiami podyplomowymi pedagogika teatru na Uniwersytecie Warszawskim, powołanymi przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego oraz Instytut Kultury Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego.
W 2016 r. laureatka nagrody „Kamyk Puzyny” przyznawanej przez miesięcznik „Dialog”.

fot. Grzegorz Press
OPIS WYDARZENIA:

TEATR 21 | HAMLET V
Akcja performatywna Teatru 21 to nawiązanie do wyreżyserowanego przez Andrzeja Wajdę spektaklu „Hamlet IV”. Tytułową rolę zagrała w nim Teresa Budzisz-Krzyżanowska. Dramat Szekspira okazuje się tekstem krytycznym wobec teatru jako społecznej instytucji. To odkrycie było możliwe, ponieważ praca nad przedstawieniem zbiegła się z przełomem roku 1989 r., czasem, o którym Maria Janion pisała jako o „końcu paradygmatu romantycznego”. Stare wzorce bohaterstwa przestały obowiązywać, a nowe jeszcze się nie wyłoniły. Wajda powierza tytułową rolę Budzisz-Krzyżanowskiej i wydobywa na pierwszy plan kwestię nieobecności określonych grup w głównym nurcie życia społecznego. Teatr 21 od 11 lat konsekwentnie podejmuje refleksję nad obecnością na scenie aktora – osoby z niepełnosprawnością intelektualną. Zastanawiamy się nad tym, jak wskrzesić jego prawo do budowania swojej tożsamości, jak zapewnić słyszalność jego głosu. Nasze dotychczasowe przedstawienia oparte były o teksty i doświadczenia aktorów. „Hamlet V” to pierwsza próba zmierzenia się nie tylko z utworem dla teatru napisanym, ale również teatralną konwencją. Nie trzeba przypominać, że przez stulecia wykluczała ona z obszaru tzw. sztuki wysokiej nie tylko aktorów z niepełnosprawnościami, ale również kobiety, czego dowodem są również dzieje szekspirowskiego Globe Theatre. Metaforą tej relacji będzie garderoba – miejsce ostatnich aktorskich przygotowań przed wyjściem na scenę. Właśnie tam chcemy zadać pytanie: „Być czy nie być?”.

Szpecht/ Czupkiewicz/ Haudek

Szpecht/ Czupkiewicz/ Haudek

Szpecht/
Czupkiewicz/
Haudek

Nieformalną grupę artystyczną szpecht / czupkiewicz / haudek tworzą dwie architektki- scenografki oraz reżyserka teatralna. Główne przestrzenie ich zainteresowań to posthumanizm, bio-art i projektowanie dla istot nie-ludzkich.

Magda Szpecht (1990) reżyserka spektakli i instalacji performatywnych: m.in. „dolphin_who_loved_me”, „Możliwość wyspy”, „Schubert. Romantyczna kompozycja na dwunastu wykonawców i kwartet smyczkowy”. Absolwentka dziennikarstwa ( UWr) i studentka IV roku reżyserii (PWST Kraków).

Aleksandra Czupkiewicz (1991) doktorantka na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej, zajmuje się zagadnieniami architektury w kinie, projektuje w Maćków Pracowni Projektowej, publikuje w Architekturze Murator, jest laureatką architektonicznych konkursów krajowych i zagranicznych.

Anna Haudek (1984) absolwentka Wydziału Architektury PWr, stypendystka Universidade Lusíada de Lisboa w Portugalii. Współpracowała z wrocławskimi pracowniami architektonicznymi +48, Major Architekci, obecnie jest projektantką w MPP Maćków. Autorka instalacji, scenografii i kostiumów do spektakli teatralnych.
OPIS WYDARZENIA:

Obiekt / instalacja performatywna INTERIOR MONOLOGUE. HOW TO BECOME ZEN WHILE PERFORMING A FOREST / MONOLOG WEWNĘTRZNY. JAK OSIĄGNĄĆ ZEN, PERFORMUJĄC LAS nawiązuje do koanu – praktyki buddyzmu zen, która polega na zadawaniu paradoksalnych pytań lub tworzeniu opowieści pozbawionych racjonalnej, empirycznej logiki. To ćwiczenie umysłu, wrażliwości i uwagi. Pytania, które zadajemy, dotyczą roli natury w świecie sztuki i możliwości powstania sztuki w świecie natury. Nurtuje nas przyszłość myślenia i przyszłość bez człowieka, marzenie o rzeczywistości, w której przestaje on grać dominującą rolę. Utożsamiamy mimetyzm z aktorstwem i szukamy zdarzeń tam, gdzie na pierwszy rzut oka nic się nie wydarza.

Rafał Urbacki

Rafał Urbacki

Rafał
Urbacki

Rafał Urbacki, reżyser, choreograf krytyczny, antropolog ruchu. Autor ok. 40 projektów partycypacyjnych / tożsamościowych m.in. Mt 9,7, W Przechlapanem, Gatunki chronione, Niech nigdy w tym dniu słońce nie świeci, Larmo w Bogucicach, Kształt rzeczy. O węglu i porcelanie, Bloki i familoki. Zainteresowany postrzeganiem osób z alternatywną motoryką i sensoryką w kulturze, archeologią ciała robotniczego, habitusem ruchowym osób LGBTQIA. Z ciekawością przygląda się mikrowspólnotom miejskim. Przez 11 lat poruszał się na wózku inwalidzkim. Obecnie chodzi dzięki opracowaniu autorskiej metody ruchu.
OPIS WYDARZENIA:

erynie zostaną za drzwiami
w dzieciństwie gdy odwiedzałem z mamą muzeum narodowe w krakowie najbardziej lubiłem przyglądać się obrazom z bardzo bliska. w ogromnym zoomie dziecięcego oka. znikały wtedy rysunki kontury tematy. wchłaniałem wówczas wzrokiem faktury barwy ślady po pędzlu zapisy działań twórcy. było to tak samo wciągające jak przyglądanie się ognisku albo akwarium z rybkami. być może to mój zespół aspergera a może najzwyklejszy reset. godzinami stałem przy obrazach jacka malczewskiego. kompletnie wtedy nie rozumiałem o czym to jest ale kolory i to jak się mieszały ze sobą przypominały mi zorzę polarną czyli miejsca tak odległe że nieomal z innej planety. z biegiem lat zaczynałem dowiadywać się o czym są te obrazy. potem odkryłem ich ambiwalencję seksualną. czy malczewski był biseksualny? z czasem zobaczyłem w nich jakiś wektor ucieczki i to że nie zawsze jak mawiał ich twórca „są malowane po to żeby polska zmartwychwstała”. dzisiaj niepokoję się o kraj w którym żyję i coraz częściej myślę o wyjeździe stąd. być może pasuję do innego miejsca bardziej. gdy wejdziecie do sali prób proszę zdejmijcie buty a erynie polskości niech zostaną za drzwiami.

The Marble Crowd

The Marble Crowd

The
Marble
Crowd

Marble Crowd jest zespołem artystów założonym przez choreograf(kę) Sagę Sigurðardóttira. W roku 2013 grupa otwarła Reykjavík Dance Festival choreograficzno-koncertowym występem zatytułowanym „Scape of Grace”. Powstała rok później techno-tragedia „Predator” stała się główną atrakcją programu jubileuszowej 15. edycji festiwalu LungA Art. Najnowszy projekt, Moving Mountains, podejmuje temat strategii osiągnięcia celów niemożliwych.

fot. Hallgerður Hallgrímsdóttir
OPIS WYDARZENIA:

MOVING MOUNTAINS / PRZENOSIĆ GÓRY
Przenosić góry znaczy porwać się na niemożliwe. Ten temat pociąga nas i prowokuje – na co dzień coraz bardziej niemożliwe staje się uniesienie ciężaru życia w naszym społeczeństwie: skostniałe nawyki, alogiczność myślenia. Nawiązując do mitu Syzyfa, troje performerów w absurdalnym wysiłku przemieszcza wokół sali zgromadzone tam w dużej ilości poradniki. Dokąd nas to prowadzi? Czy na coś się to przyda? Ten spektakl musi mieć jakieś znaczenie. My toniemy! To również rodzaj rytuału, którego tematem jest obietnica odkrycia siebie poprzez sztukę, medytację i samoanalizę. Działanie mające dać estetyczną przyjemność, a także symboliczny akt stwarzania przestrzeni do „przenoszenia gór” poprzez balansowanie pomiędzy fizycznym ciężarem książek a ciężarem zawartych w nich słów. Moving Mountains to trwający nieprzerwanie choreograficzny projekt badawczy tworzony przez K3 i Kampnagel w Hamburgu, teatr tańca Bora Bora w Aarhus i Reykjavík Dance Festival.

Marcin Cecko/ Project8

Marcin Cecko/ Project8

Marcin
Cecko/
Project8

Marcin Cecko(1981) Artysta wizualny, poeta, dramaturg i performer, fotograf. Wszechstronnie uzdolniony autor scenariuszy teatralnych, stale współpracujący z reżyserem Krzysztofem Garbaczewskim. Działa na skrzyżowaniu różnych form twórczości, hołduje idei interdyscyplinarności w sztuce. Do teatru konsekwentnie wprowadza dyskursy niepodejmowane zazwyczaj przez to medium: idee science-fiction, wątki zaczerpnięte z nauk ścisłych, futurologię, analizę i praktyczne wykorzystanie nowych mediów. Dla magazynu Dwutygodnik.com pisze eseje o grach video. Współautor szeroko komentowanego “Manifestu Neolingwistycznego” (2001), wydał trzy tomiki poezji: “Rozbiorek”, “Pląsy” i “Mów”.
OPIS WYDARZENIA:

Czym jest czas spędzony z komputerem? Czy gra komputerowa jest tylko rozrywką? Instalacja „Gamepray” zaprasza użytkownika aby w sferze profanum, jaką bez wątpienia jest sfera interakcji z urządzeniem elektronicznym, spróbował wytworzyć sferę sacrum. Prosta gra elektroniczna pozwala w zasadzie jedno: modlić się. Ale za to na kilka sposobów, w różnych tradycjach religijnych. To nawiązanie do ekumenicznej Świątyni Lotosu w na przedmieściach Delhi w Indiach, gdzie można usłyszeć wiele języków świata, wiele sposobów kontaktu ze sferą sacrum. Ta subtelna prowokacja wykorzystując mechanizm gier wideo, w którym gracz tylko w niewielkiej mierze utożsamia się ze sterowaną postacią pozwala ateiście modlić się po buddyjsku, Chrześcijaninowi po muzułmańsku, i tym podobne, bez uszczerbku na zdrowiu psychicznym i religijnym sumieniu. Autor taki mówi o inspiracji dla powstania pracy: „Kiedy wszedłem do teatru na wschodniej Ukrainie, na foyer szybkim krokiem podeszła do mnie pani z obsługi widowni i – nawet nie poprosiła – stanowczym tonem kazała zdjąć czapkę z głowy. „Teatr to miejsce święte” – powiedziała. Rzecz w zasadzie oczywista dla każdego, kto choć trochę zna tradycje i rytualne podłoża teatru, lub choćby rykoszetem trafiły do niego teksty Grotowskiego, którego próby bluźnierstwa powoływały wszak sacrum w teatrze, mając możliwość – na co świątynie nie mogą sobie pozwolić – konfrontacji przestrzeni duchowej z wymiarem profanum. Jednak nie ulega wątpliwości, że coraz rzadziej myślimy o teatrze w ten sposób, albo inaczej, coraz mniej ten sposób istnienia teatru praktykujemy. Dawne próby są bezpiecznie zarchiwizowane w instytutach i uniwersytetach, nowych się nie podejmuje, często ulegając pilniejszym, bardziej oczywistym problem współczesności w teatrze, w zakresie tematu, jego języka, czy nawiązywania relacji z widownią. Inspirując się bahaistyczną Świątynią Lotosu w Delhi w Indiach chciałbym w przestrzeni teatru wytworzyć „przestrzeń wewnętrzną”, ograniczoną instalacją odwołującą się do projektu Świątyni Lotosu. Ponieważ dla mnie prywatnie dostęp do świętego jest bardziej skomplikowany niż droga do najbliższego kościoła, chciałbym poprzez medium mało kojarzone z religią spróbać przywrócić, dla niektórych, zapomniane formy skupienia i medytacji.”